sobota, 8 marca 2014

Body training




Trening.
Dzięki niemu i naszej diecie możemy zyskać ogromny sukces.

Musimy jednak zwrócić uwagę na jego przebieg.
Jeżeli zależy nam na spaleniu tkanki tłuszczowej powinniśmy wykonywać trening aerobowy, czyli:
  • Bieganie
  • Jazda na rowerze
  • Orbitrek
  • Pływanie


Trzeba jednak pamiętać o czasie wykonywania ćwiczeń aeorobowych oraz tempie, w jakim powinnyśmy je wykonywać.

Spalanie tkanki tłuszczowej uzyskamy gdy nasze tętno utrzymamy w przedziale 60-65 % naszego tętna maksymalnego.
Żeby sprawdzić nasze tętno maksymalne, wykonywane są różne próby wysiłkowe, jednak nasze tętno maksymalne można obliczyć za pomocą tego wzoru:
206 – ( 0,7*wiek w latach).

Np. 206- (0,7* 21) = 191

Nasze HR max wynosi 191 czyli 60 % z 191 będzie wynosić 114 uderzeń na minutę.
Czyli aby spalać tkankę tłuszczową należy ćwiczyć w jednostajnym tempie przy tętnie 114 (jest to tętno kiedy bez zadyszki możemy rozmawiać bez większego problemu z 2 osobą).

Pamiętajmy, że tkanka tłuszczowa spala się po 30 minutach, dlatego powinno ćwiczyć się optymalnie godzinę. Jednak, gdy nasz aerobowy trening trwa więcej niż 1,5 h zaczynamy spalać mięśnie, a tego przecież chcemy uniknąć!

Po każdym treningu aerobowym należy rozciągnąć wybrane partie mięśni, by nie doszło do ich dużego rozrostu.

Do treningu tlenowego powinien dojść trening siłowy, aby wzmocnić mięśnie i ładnie ukształtować naszą sylwetkę.
Powinien on trwać ok 40 minut a po nim 30- 40 minut treningu aerobowego.

Trening siłowy dla początkujących: 2 dni w tygodniu, następnie można zwiększyć jego częstotliwość do 3 , 4 dni. Pamiętajmy, że nasze mięśnie po treningu siłowym muszą mieć czas na regeneracje i odpoczynek, dlatego warto zrobić 1 dzień wolnego od tego rodzaju ćwiczeń.
Natomiast ćwiczenia aerobowe można wykonywać codziennie.

Podczas ćwiczeń niezbędne jest nawadnianie naszego organizmu!
W ciągu dnia wypijamy 1,5- 2 litrów wody, gdy trenujemy powinno się wypić dodatkowo wg. zasady: 1ml wody przy 1 spalonej kalorii.

Po treningu w przeciągu godziny należy coś zjeść, najlepiej od razu po treningu- po siłowym najlepiej by było to białko. Wystrzegajmy sie owoców, które zawierają cukry proste, wskazane warzywa, warzywa (jak się odżywiać kliknij tutaj)

Zasady treningu omówione, teraz pozostał nam strój.
Jeśli chodzi o spodnie czy bluzkę, tutaj nie trzeba wydawać tysiąca złotych na markowe ciuchy żeby na siłowni brylować i siać lans. Może to być zwykły t- shirt, legginsy czy spodnie dresowe- takie ubrania, byśmy czuły się komfortowo :)
Ważne jest jednak obuwie, zwłaszcza gdy biegamy- odradzam biegania w trampkach halówkach, tenisówkach- jeśli nie odczuwacie bólu kolan teraz, na pewno będą Wam doskwierać w przyszłości. Dlatego na obuwie sportowe warto wydać większą sumkę, iść do sklepu i poradzić sie sprzedającego, który rzetelnie nam doradzi. Nie sugerujmy się ceną czy kolorem. Gdy sprzedający naprawdę będzie nam chciał pomoc w wyborze sprzeda nam porządne buty, a nie te najbardziej kolorowe i najdroższe w sklepie.

II dosyć ważną rzeczą jest top- dzięki niemu będzie nam bardzo wygodnie, nasza skóra będzie oddychać i utrzyma nasz biust w stabilnej pozycji.

III Już na sam koniec przydatna informacja: każde spalone 7000 kalorii na tydzień to spalony 1 kg tłuszczu :)


To chyba wszystko w kolejnym etapie to be fit :)

Jeśli macie jakieś pytanie chętnie odpowiem na wszystkie, mam nadzieje że rozjaśniłam Wam mniej więcej jak powinna wyglądać nasza aktywność fizyczna.















Jutro pielęgnacja naszej skóry, czyli walka z naszym odwiecznym wrogiem!

piątek, 7 marca 2014

Diet



Dieta.
Nie powinna nam się kojarzyć z burczeniem w brzuchu, ciągłym uczuciem głodu i nieustannym liczeniem kalorii.
Każdej diecie cud i głodówką mówimy stanowcze NIE!
Można schudnąć bez większych wyrzeczeń, ale powinnyśmy zdawać sobie sprawę, że trzeba też zrezygnować z niektórych produktów i wybrać opcję „silna wola” :)
Powinnyśmy odrzucić:
  • napoje słodzone, gazowane
  • soki (dopuszczalne tylko te świeżo wyciskane)
  • herbatę czarną
  • fast foody
  • ziemniaki
  • ryż
  • makaron
  • słodycze- wyeliminowanie słodyczy z naszej diety naprawdę zdziała cuda, jednak jeśli ciągnie Was do cukru, to wybierzcie sobie 1 dzień ulgi i zjeźdźcie 3 kostki gorzkiej czekolady.
  • jasne pieczywo

Do naszego codziennego menu powinny natomiast trafić:
  • warzywa dużej ilości
  • owoce umiarkowanie, pamiętajmy że zawierają sporo cukru, ale zawsze lepiej zjeść jedno jabłko więcej niż batona :) (powinniśmy jednak odrzucić winogrona i banany)
  • ryż brązowy w małych ilościach
  • pieczywo pełnoziarniste- jednak gdy jesteśmy w stanie z niego zrezygnować, również możemy omijać go w naszej diecie
  • nabiał niskotłuszczowy
  • jajka
  • mięso- dobrze, żeby ograniczyć się tylko do białego
  • ryby
  • woda mineralna (lepiej niegazowana, 1,5- 2 litrów w ciągu dnia)
  • herbata zielona, czerwona
Odstępy czasowe między naszymi posiłkami powinny wynosić 2,5 do 3 h.

Ostatni posiłek zjadamy na 3 h przed pójściem spać- jednak nie zjadamy wtedy owoców ani kilograma mięsa. Posiłek przed snem powinien być lekkostrawny, najlepiej wybrać serek wiejski, twarożek nisko- tłuszczowy albo jogurt naturalny.

W trakcie odchudzania na początku spalimy wodę, więc pierwsze kilogramy zrzucimy dosyć szybko, wolniej będzie nam szło z tłuszczem, który potrzebuje więcej czasu, dlatego nie zrażajmy się, gdy waga na moment zwolni lub stanie w miejscu.

Jednak by zrzucanie zbędnych kilogramów miało sens, diecie powinna towarzyszyć aktywność fizyczna...

Już jutro kilka słów o treningu :)









wtorek, 4 marca 2014

Tartar steak




Tatar,  nie którzy gdy słyszą tę nazwę wzdrygają się mówiąc: surowe mięso, surowe żółtko – bleee!

Ja (na szczęście) nie należę do tych osób, w związku z tym, że naprawdę jestem wszystkożerna (hmm jak świnia :)) tatara bardzo lubię, odpowiednio przygotowany jest pyszny!

Dzisiaj przepis na tą surowiznę.

Kto się jeszcze nie przekonał, to szczerze namawiam.

Składniki (1 porcja):
  • 150- 200 g świeżej wołowiny, 3 krotnie mielonej
  • 1 żółtko
  • ½ średniej cebuli
  • 1 średni ogórek kiszony
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka musztardy
  • Pieprz
  • Sól


Jak zrobić?
  •  Drobno kroimy ogórka i cebulę.
  • Mięso układamy w okrąg z zagłębieniem na żółtko.
  • Z boku dodajemy pokrojoną wcześniej cebulę i ogórek, łyżkę musztardy i olej.
  • Doprawiamy solą i pieprzem.
  • Później wszystko razem mieszamy.
  • Podawać z ciemnym lub jasnym pieczywem (najlepiej bułka ciabata)
  • Tatar idealnie skomponuje się z czerwonym, wytrawnym winem .


Kaloryczność jednej porcji to ok 500 kalorii.







poniedziałek, 3 marca 2014

White Pavlova







Biała Pavlova!
Można powiedzieć, że królowa tortów i beza nad bezami!

Krucha z zewnątrz, z miękką pianką od środka.
Jest lekka i puszysta, a różni się od zwykłej bezy, tym że nie jest tak słodka i mdła...
W dodatku pięknie się prezentuje.
Mnie osobiście najbardziej smakuje wariant z truskawkami
(ale tylko w sezonie, umówmy się te ogromne poza sezonem nabite nie wiadomo czym są okropne..), ale można ją podawać na różne sposoby :)

Składniki:
  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
  • 1 łyżeczka białego octu winnego (lub soku z cytryny)
  • 500 ml śmietany kremówki
  • świeże owoce sezonowe (lub w zimie te z puszki)

 Jak zrobić?
  • Białka ubić na sztywno.
  • Pod koniec ubijania dodawać po łyżce cukru, stopniowo i powoli, ubijając przez cały czas.
  • Na sam koniec dodać łyżeczkę skrobi i łyżeczkę octu.
  • Zmiksować.
  • Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową.
  • Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy.
  • Wyłożyć na niego masę białkową.

  • Wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150ºC.
  • Piec 1,5 godziny.
  • Studzić w uchylonym piekarniku.

  • Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier.
  • Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru).
  • Udekorować owocami. 
Kaloryczność dużego kawałka ok 400 kalorii ( mniejszy 200).


Przepis pochodzi ze strony mojewypieki











  Tutaj inne warianty:







Ja zakochałam się w niej od pierwszego skosztowania.


piątek, 28 lutego 2014

American doughnuts




Dziś tłusto ale po amerykańsku.

Donaty czyli pączki z dziurką, polane kolorowym lukrem lub czekoladą i posypane różnymi dodatkami wyglądają tak słodko, że można je jeść oczami :)

Zrobiłam je z tego samego przepisu co wczorajsze genialne pączki (przepis znajdziesz tu).
Filozofia kształtu jest banalna: za pomocą kieliszka zrobić na środku "dziurkę" w naszym pierwotnym pączkowym kształcie i gotowe.

Kolorowy lukier można przygotować z naturalnych barwników:
  • różowy do białego lukru dodajemy trochę soku malinowego
  • niebieski sok z borówek
  • czerwony sok z truskawek
  • pomarańczowy sok pomarańczowy (zagęszczony)





czwartek, 27 lutego 2014

Doughnut




Matko te pączki to  istne niebo i piekło (zarazem) w gębie! Czemu niebo ? Bo są piekielnie pyszne, a piekło ? Bo są niebiańsko kaloryczne :P

Ciasto bardzo dobrze się wyrabia, nie trzeba go męczyć 5 godzin żeby w końcu się odkleiło od naszych paluchów...
Są szybkie i łatwe w wykonaniu.

I nie będę powtarzać, że smakują obłędnie- zwłaszcza z tym bielusieńkim lukrem mmm....


Składniki ( 22, 23 sztuki)

rozczyn
  • 60 g drożdży
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru
  • 1/3 szklanki letniego mleka

ciasto
  • cały rozczyn
  • 400 g mąki pszennej
  • 8 żółtek
  • 60 g cukru
  • 1/4 szklanki śmietanki kremówki, letniej
  • 16 g cukru waniliowego
  • 150 g masła, roztopionego i ostudzonego
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 kieliszek spirytusu/octu spirytusowego


Ponad to
  • marmolada/konfitura różana lub wieloowocowa do nadziania


Lukier* (wszystkie składniki mieszamy do połączenia)
  • 300 g cukru pudru
  • Sok z połowy cytryny
  • 5 łyżek śmietanki 30 %


*Lukier jest bardzo biały, jego gęstość można regulować przez dodanie większej ilości soku 
(musimy liczyć się z tym że im więcej soku tym lukier co raz bardziej kwaśny) lub śmietanki.

Jak zrobić?
  • Drożdże wymieszać z letnim mlekiem, dodać mąkę i cukier(rozczyn).
  • Odstawić do wyrośnięcia.
  • Żółtka utrzeć z cukrem na kogel mogel i dodać do rozczynu.
  • Dodać mąkę, letnią śmietankę, cukier waniliowy, wymieszać.
  • Na koniec dodać roztopione masło i spirytus.
  • Wyrobić gładkie, lśniące ciasto - powinno odstawać od miski (wyrabianie powinno trwać około 10 minut). Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości (ok. 1,5 h).
  • Po tym czasie lekko rozwałkować i wykrajać szklanka o dużej średnicy nasze pączki.
  • Odkładać na blachę lub stolnicę wysypaną mąką.
  • Odstawić do napuszenia - na 30-40 minut.
  • Po tym czasie smażyć w oleju nagrzanym do 170 stopni.
  • Pilnować żeby pączki za bardzo się nie spaliły, ale równocześnie upewnić się, że nie są surowe w środku (łatwo to sprawdzić patyczkiem do pieczenia, w trakcie smażenia uważając by się nie oparzyć wbijamy do środka patyczek i wyjmując sprawdzamy czy jest suchy :))
  • Upieczone pączki odsączyć na ręczniku papierowym, maczać w lukrze.


Kaloryczność? Oj nie będę w tłusty czwartek mówić o kaloriach, dzisiaj o nich zapominamy ! :)

Smacznego !!!










Wspominałam Wam już, że są obłędne? Tak są!

A ile Wy dzisiaj wszamaliście ? :> Przyznajcie się?


środa, 26 lutego 2014

Angel wings



Na pierwszy ogień idą moje fejwryt faworki (inaczej zwane chrustem).
Tajemnica w kruchych i rozpływających się w ustach faworkach, tkwi w bardzo cienko rozwałkowanym cieście. 
Ciasto powinno być tak cienkie, że aż przezroczyste :)
  
Składniki (ok. 140 sztuk):
  • 2 szklanki mąki
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka oleju
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • 1 łyżeczka octu lub spirytusu
  • dodatkowo cukier puder


Jak zrobić?
  • Zagnieść ciasto (min. 10 minut żeby dobrze napowietrzyć, pod koniec możemy uderzać ciasto wałkiem).
  • Ciasto można, ale nie jest to konieczne wsadzić na 30 minut do lodówki.
  • Cienko rozwałkować.
  • Nożem wykrajać paski i przeciąć na odpowiednią długość faworka.
  • Na środku naciąć wzdłuż na ok 1 cm – 1,5 cm i zawinąć w odpowiedni kształt.




Na końcu rozgrzewamy olej, smażymy do uzyskania złotego koloru z obydwu stron, przekładamy na papier żeby odciekły z nadmiaru tłuszczu, posypujemy cukrem pudrem i gotowe.


Kaloryczność jednego faworka jest dosyć duża, ale raz w roku można sobie pozwolić ( 1 sztuka około 50 kalorii).



Obserwatorzy